Gdy dnia już prawie nie ma, to znaczy jest ta dziurka w ciemności dniem nazywana, kiedy można rozkoszować się jedynie odcieniami szarości i gratulować sobie decyzji o zakupie mocnych żarówek ledowych w Biedronce, no więc właśnie wtedy, zaczyna triumfować jarmuż. Ten cud natury dumnie tkwi na posterunku. Jedyne chyba warzywo o tej porze roku, które trafia do sklepów „z gruntu”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zeaksantyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zeaksantyna. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 grudnia 2017
Chipsy z jarmużu!
Gdy dnia już prawie nie ma, to znaczy jest ta dziurka w ciemności dniem nazywana, kiedy można rozkoszować się jedynie odcieniami szarości i gratulować sobie decyzji o zakupie mocnych żarówek ledowych w Biedronce, no więc właśnie wtedy, zaczyna triumfować jarmuż. Ten cud natury dumnie tkwi na posterunku. Jedyne chyba warzywo o tej porze roku, które trafia do sklepów „z gruntu”.
czwartek, 16 listopada 2017
Z miłości do oczu! Zupa kukurydziana z porem na mleczku kokosowym.
Złota polska jesień, a raczej jej karykatura upłynęła nam na letnisku na walce z hipotermią. Myszy zmagały się z podobnym problemem. Nasza kohabitacja trwała już od kilku tygodni, ale w ostatnich dniach stworzonka zaczęły wyraźnie demonstrować swoje wyłączne prawo do lokalu defekując na lodówce i kuchennym blacie.
Etykiety:
błonnik,
karotenoidy,
kukurydza,
kurkuma,
luteina,
mleczko kokosowe,
oczy,
plamka żółta,
por,
wegańska,
wegetariańska,
zeaksantyna,
zupa z kukurydzy
Subskrybuj:
Posty (Atom)

