Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 listopada 2016

Suszone owoce! Jesienny SUPERFOOD!


Przywiozłam dzisiaj z miasta dwa kolejne pudła po bananach. Na mienie przesiedleńcze! Pomysł podpatrzony na pruszczańskiej giełdzie rupieci! Handlarze przywożą wszystko w tych bananowych pudłach, które mają tę przewagę nad innymi kartonami, że mają pokrywę (nie trzeba zaklejać pudła) i po bokach dziury na ręce! Wprawdzie mają też dziurę w dnie, ale mają też papierową wyściółkę, która zabezpiecza przed efektem durszlaka! Tak więc w razie przeprowadzki pamiętajcie o tych pudłach! Te nasze, już prawie spakowane! W sumie od dobrego tygodnia, ale ciągle nie możemy wyjechać!

piątek, 11 września 2015

Wrzesień - szarlotki spadają z drzew!



Dokładnie 30 lat temu, 11 września 1985 roku, o tej samej mniej więcej porze czyli mocno już nocnej, siedziałam w pociągu osobowym relacji Warszawa - Katowice i jechałam na mecz Polska - Belgia w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Tak samo obojętnych mi teraz, jak i wtedy! Ale historia ta zaczyna się jakiś tydzień wcześniej.