Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą migdały. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 maja 2017

Jarmuż z grzybami shiitake z sosem sezamowym czyli wszyscy będziemy weganami!


Przez tydzień byłam weganką! Była to moja odpowiedź na akcję zorganizowaną przez Stowarzyszenie Empatia, które walczy z niehumanitarnym traktowaniem zwierząt. Jak z pewnością wiecie, wystartowałam z pozycji wegetariańskiej, więc nie musiałam dusić apetytu na mięsa, ale i tak dieta okazała się wyzwaniem, nie jakimś znowu wielkim, ale musiałam zachowywać czujność. Mimo tego zamówiłam w Nero z rozpędu Espresso Macchiato, a innym razem zjadłam ciastko, w którym było mleko w proszku, co przeczytałam po fakcie. Powiecie wielkie rzeczy - parę kropli mleka. No cóż, tu chodzi o zasady, a nie o ilości!

sobota, 2 lipca 2016

Chłodnik migdałowo-gruszkowy


Gdy temperatura w cieniu przekracza 30 stopni, do akcji wkracza chłodnik czyli zimna zupa. Nie jest to najskuteczniejszy sposób na ochłodę, ale przynajmniej nie trzeba rozpalać pod fajerką, żeby coś zjeść. Zimna żywność i napoje przynoszą ulgę tylko na chwilę, natomiast długotrwały skutek osiąga się wypijając gorące napoje, na przykład herbatę, jak to się robi się w krajach arabskich. Pijąc gorącą herbatę, człowiek ochoczo się poci, a pot parując z powierzchni ciała odbiera skórze ciepło, przynosząc ulgę. Dlatego też nie należy go ścierać. Recepta wydaje się prosta, choć w pewnych okolicznościach niemożliwa do zrealizowania ze względów estetycznych. Działanie podobne do gorącej herbaty ma chilli, za sprawą kapsaicyny w niej zawartej. Ten chłodzący sposób stosują Azjaci. Porządne tajskie zielone curry potrafi spocić człowieka skuteczniej niż polskie bańki pod kołdrą, choć cel w tych obu przypadkach jest różny.