Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalotki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szalotki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 grudnia 2018

Tagliatelle z karczochami


W Lidlu „rzucili” karczochy. Nieokiełznane są meandry ludzkich myśli, bo wywołało to u mnie skojarzenie z Vincenzo Florio. Zobaczcie tylko jaką w tym wypadku robotę wykonały neuroprzekaźniki!

środa, 28 listopada 2018

Szalotki słodko-kwaśne


Mówi się, że spanie w zbyt ciepłych pomieszczeniach nie jest zdrowe. To akurat wspaniale się składa, bo w naszej sypialni jest 9 stopni Celsjusza. To tyle, ile mamy w lodówce. Trzymamy w niej jedzenie tylko z przyzwyczajenia. 130-letnia żuławska chałupa, niegdyś całoroczna, nie jest teraz dostosowana do czterech pór roku. Piecyk zwany kozą ogrzewa kuchnię oraz izbę zwaną salonem do całych 16 stopni, ale na sypialnię już nie wystarcza. Ten 25-metrowy pokój podgrzewamy z wieczora kaloryferkiem olejowym, żeby kołdra nie miała temperatury płyty nagrobnej, ale ogrzewanie non stop ucieszyłoby jedynie lokalnego dostawcę energii elektrycznej, bo przez stare nieszczelne okna sączy się nieprzerwanie lodowaty ziąb.