wtorek, 17 marca 2015

Vege top czyli gwiazdy wśród warzyw!

Które warzywo jest dzisiaj modne? Seler naciowy czy jarmuż? A może awokado lub grapefruit? Które z nich jest superfoodem, który zatrzyma w czasie nasze wnętrze, a na zewnątrz zamanifestuje się gładką skórą, błyskiem w oku i włosem, jak u dobrze utrzymanego charta afgańskiego! 


Koniec rozterek! Badacze z William Paterson University w New Jersey pod kierownictwem dr Jennifer Di Noia, sprawdzili, które warzywa i owoce w największym zakresie zaspokajają zapotrzebowanie organizmu na składniki pokarmowe i przeciwdziałają chorobom przewlekłym takim jak: alergia, cukrzyca, astma, epilepsja, nowotwory i chorobom układu krążenia. Pod lupę wzięto 47 warzyw i owoców, ale 6 z nich nie osiągnęło wystarczająco dobrych wyników, by przejść do historii. W ten sposób powstała lista 41 gwiazd vege!  

Zostały one uszeregowane pod względem zawartości 17 kluczowych składników odżywczych: wapnia, żelaza, potasu, kwasu foliowego, cynku i witamin A, B1, B2, B3, B6, B12, C, D, E, i K oraz białka i błonnika.

I od razu na początek wiadomość dobra oraz zła. Zaczynam od złej - pierwsze miejsce z wynikiem 100 punktów, zajęła rukiew wodna, u nas praktycznie nie do kupienia. Dlatego to zła wiadomość! 

Rukiew wodna
Ale za to drugie miejsce na pudle zdobyła dobrze u nas znana, tania i sądzę, że niedoceniana, KAPUSTA PEKIŃSKA - 91.99!  Brawo!


Na kolejnych pozycjach znajdują się inne znane u nas liście! Ani się obejrzymy, jak będą z nami - widzę, że pod oknem puściła się już pietruszka naciowa! Ale wśród gwiazd vege są też takie warzywa, których w Polsce się nie uprawia, a szkoda, bo są to odmiany kapusty - brassica oleracea i brassica juncea, wyrosłyby bez proszenia. 


A oto, jakie rośliny odpadły z rankingu: maliny, mandarynki, żurawiny, jagody, czosnek i cebula. Proszę się nie denerwować! Można, a nawet należy je jeść, tyle tylko, że ze świadomością, że nie dysponują one tak szerokim portfoliem możliwości, choć są dobrze wyspecjalizowane w pewnych obszarach.  

Jeszcze kilka dni temu wchodziłam do dowolnego supermarketu i znajdowałam na półce każdą z finalistek vege konkursu. Ale to Ameryka! Oni tam mają wszystko! ;o) Najpierw rzuciliśmy się na rukiew wodną. Kruchością i rozmiarem przypomina liście kaczeńca czyli jest łamliwa i szybko więdnąca (rośnie praktycznie w wodzie, podobnie jak kaczeniec). W smaku wyczuwalne są wyraźne chrzanowe nuty. Ma charakter! Robiliśmy ją jak szpinak, albo dorzucaliśmy do sałaty i jedliśmy na surowo. Fajna, kupowałabym, gdyby była w Polsce.


Myślę, że potrzebny jest pressingo - pushing czyli na znajomych bazarkach i straganikach trzeba pytać o rukiew, tak długo, aż pytania dotrą do producentów. Przypominam, że na początku lat 90 nie było w sklepach ani cukinii, ani brokułów, ani nawet kapusty pekińskiej, żeby wymienić pierwsze z brzegu, a lista „nowości” jest długa. A zatem nie upadajmy na duchu, tylko pytajmy, aż do skutku.

Teraz jest idealny moment, żeby przygotować się psychicznie na jedzenie liści. Bardzo liczę na buraka liściowego (wynik 89.21 - trzecie miejsce), którego posiałam nawet rok temu na ranczu, ale najpierw było za zimno, a potem za sucho i wyrosły żałosne źdźbła. Wyskubałam je z ziemi jak jubiler i dorzuciliśmy do sałaty, ale przecież nie chodziło mi o ilości homeopatyczne! Uwaga! Nie mylić buraka liściowego z botwinką! Burak pozuje do zdjęcia - górna półka od środka do prawej!


Nastawiam się poważnie na liście mniszka (wynik 46.34 - szesnaste miejsce), którego mamy na wiejskim letnisku w ilościach exportowych. W ubiegłym roku nieśmiało dorzucałam go do sałat, a w tym roku będzie również dodatkiem (jeśli nie podstawą) soków, o których pisałam TU! Gdyby Państwo też chcieli rzucić się na mniszka, to koniecznie należy upewnić się czy upatrzony zagon nie został potraktowany jakimś herbicydem, który ma zwalczać rośliny dwuliścienne, do których ma zaszczyt zaliczać się mniszek. A więc potrzebna nam roślina z pewnego źródła. Od zaprzyjaźnionego ex pracownika korporacji, który wyemigrował na wieś i założył kapcie z łyka  ;o)

Najlepsze są młode liście mniszka! Płatki kwiatów fantastycznie dekorują sałaty.



Cieszy mnie wysoka pozycja natki pietruszki (65.59 - ósme miejsce)! Jestem jej wielką entuzjastką, a ona odwdzięcza mi się jak może, wysiewając się obficie i z roku na rok pokrywając coraz większy obszar. Pietruszkę naciową można wysiać do doniczek! Szybko wyrośnie gęsty pióropusz i będzie odrastał w miarę skubania! O nadzwyczajnych właściwościach natki też już pisałam. Zapraszam TU!

W naszym domu zaczęły się już przygotowania do sadzenia! Te czerwone cebulki już wkrótce będą zielonym szczypiorem (54.80 - czternaste miejsce), o ile uda mi się skokietować Pana Domu, żeby naszykował skrzynkę! Czy konie mnie słyszą? ;o)

7 komentarzy:

  1. O jakże multiwitaminowe i wysoko odżywcze paseczki uwiłaś w tabelce. W życiu nie spodziewałabym się tak wysokiej pozycji dość pastewnej w smaku kapuście pekińskiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Paseczki (oraz kropeczki) to moja specjalność! ;o) Kapustę pekińską krzywdzisz Elżbieto! Ugotowana na parze z innymi warzywami (4 minuty), albo na modłę tajską na patelni - reve! Daj jej jeszcze szansę! A cebulę na szczypior posadziłaś? Czy tylko z filcu i koralików? ;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. smacznie :)) zwykla kapusta a taka zdrowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy wpis, wielu rzeczy się dowiedziałam, tabelkę muszę sobie zapisać. Muszę sprawdzić czy w irlandzkich supermarketach mają rukiew wodną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Tabelkę skopiuj sobie na desktop! Łatwiej niż zapisywać! ;o) Myślę, że znajdziesz rukiew! Jest już nawet w niektórych polskich marketach!

      Usuń
  5. Części z nich to nawet nie znałam z nazwy ;) Brakuje mi w UK zieleniny sprzedawanej tak luzem. Oni tu wszystko paczkują i zwijają w folie. Fuj.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, gdzie dokładnie mieszkasz, ale w Zachodnim Londynie w arabskich i tureckich sklepikach można kupić pęki świeżej zieleniny, od mięty przez kolendrę, natkę pietruszki, koper czy szczypior! Także piękne warzywa!

    OdpowiedzUsuń