czwartek, 14 maja 2015

No cóż, szparagi… po japońsku!


Jak to w maju! Wszędzie szparagi! Tylko czekam, aż jakiś łepek przebije się przez ekran monitora i dziubnie mnie w oko! Nie lubię mainstreamów, źle się czuję w tłumie, ale w przypadku szparagów robię wyjątek i podążam dobrze ubitą drogą usłaną szparagowymi obierzynami!